Nadmorska Liga 6 - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Bastion zwycięża w ostatniej sekundzie! Dziki West gromi...

  • autor: Maciek, 2018-04-04 09:44
Bastion zwycięża w ostatniej sekundzie! Dziki West gromi Jogę

Bastion po dwóch golach w końcówce, kompletnie odmienił losy meczu, pokazując, że chce się liczyć w drugiej lidze. Na istnego dominatora natomiast rosną Chłopcy z Ferajny, które odprawiając kolejnego rywala, po 5 kolejkach mają komplet punktów. Pierwsze zwycięstwo odniósł Trefl, a co za tym idzie, dalej bez żadnego dorobku jest Promil. Młody JR natomiast zwycięża, mimo że już przegrywał 0:3. W Ekstraklasie Zwycięstwo nad DT City odnoszą LUX MEBLE, a Dziki West po pogromie nad Jogą, utrzymuje się ,,na pudle''!

II liga
Bastion Gdynia - VGL Group 5:4 (3:3)

Bastion: Arkadiusz Malinowski, Mateusz Lewandowski, Damian Jeżewski, Maciej Blok-2
VGL: Artur, Gliński, Kacper Szarmach, Kacper Trościanko-2
Zawodnik meczu: Maciej Blok (Bastion)

Przez pierwsze kilka minut, obie ekipy myślami były chyba jeszcze przy świątecznym stole. Bardzo szybko bowiem padły po 2 bramki z obu stron, co mogło zwiastować mecz obfitujący w gole. Do przerwy jednak działo się już nieco mniej, o czym świadczą tylko dwie sytuacje z których bramkarze musieli wyciągać piłki z siatek. Druga połowa była jeszcze bardziej niemrawa i nie zmienia tego fakt że VGL na samym jej początku wyszło na prowadzenie. Emocje za to przyniosła nam końcówka! Bastion zamknął rywali na ich połowie, lecz dobrym refleksem popisywał się bramkarz błękitno-białych. Gdy na 2 minuty przed końcem VGL dalej posiadało minimalną przewagę, swego w końcu dopiął Bastion, który strzelił gola wyrównującego. Ewidentnie było to dla nich mało i rozklepując obronę rywala, piłkę na pustą bramkę otrzymał zawodnik czarno-żółtych. Gol? Nie! Koniec emocji? Też nie! Bastionowi udało się jeszcze raz dośrodkować, a źle oceniający trajektorie lotu bramkarz, przegrał pojedynek powietrzny z Maciejem Blokiem, który dał swojej ekipie zwycięstwo równo z końcowym gwizdkiem.


II liga
Corona 1999 - Chłopcy z Ferajny 4:8 (1:2)

Corona: Yevhen Babenko, Żenia Taracenko-3
Chłopcy: Przemysław Łaga, Przemysław Paliga-2, Arkadiusz Byczkowski-4
Zawodnik meczu: Arkadiusz Byczkowski (Chłopcy z Ferajny)

Chłopcy z Ferajny odprawili kolejnego rywala! Tym razem ich łupem padła ekipa Corony, która też prezentowała dobry poziom w pierwszych meczach. Od początku mecz był bardzo wyrównany, a żadna z drużyn ewidentnie nie chciała się odkrywać. Poskutkowało to mało emocjonującą połową, która zakończyła się minimalną przewagą ,,Chłopców". Początek drugiej to powtórka z rozgrywki, czyli bardzo asekuracyjny styl gry obu ekip. Poprzez to jedni jak i drudzy na swoim koncie mieli po tyle samo bramek, co zwiastowało wiele emocje na koniec spotkania. Wtedy jednak Chłopcy z Ferajny przypomnieli sobie kto jest liderem ligi i kompletnie zmienili swoje podejście do meczu, zupełnie detronizując przeciwnika. 4 bramkami popisał się Arkadiusz Byczkowski a jego drużyna mimo wyrównanego spotkania, zdobyła 2 razy więcej bramek od Corony.


II liga
Trefl - Promil Gdynia 9:3 (5:1)

Trefl: Marek Odigo, Michał Talarczyk, Jacek Lewańczyk, Denis Garnecki-2, Patryk Augustowski-3
Promil: Rafał Rybczyński, Arek Kamiński, Dariusz Graczyk
Zawodnik meczu: Patryk Augustowski (Trefl)

Trefl w końcu zwycięża, a co lepsze robi to bez nominalnego bramkarza! Przed spotkaniem na koncie obu ekip mieliśmy zerowy dorobek punktowy, ale w tym meczu, na taką ekipę wyglądał tylko Promil. Trefl zagrał w końcu tak, jak w zeszłym sezonie, czyli od początku do końca kontrolując mecz, co chwilę punktując rywala. Pierwsza połowa właściwie wszystko ustaliła kończąc się wynikiem 5:1. W drugiej przy stanie 6:1, Promil miał swoje ,,5 minut'' w których udało im się w szybkim tempie zdobyć dwie bramki. Niestety w tym przypadku nie był to początek niesamowitej pogoni za wynikiem, a raczej lekka zadyszka Trefla, który zdobył jeszcze 3 bramki i ostatecznie wygrał 9:3.


II liga
ZIP Skład - Młody JR Pogórze 4:6 (3:2)

ZIP: Paweł Elwart, Daniel Piesik-3
JR: Rafał Jahn, Mateusz Tararuj-2, Kacper Wiśniewski-3
Zawodnik meczu: Rafał Jahn (Młody JR)

Tak się złożyło że na przeciw siebie stanęli zwycięscy naszego facebook'owego konkursu na selfie. Mecz ten zaczął się lepiej dla ZIPa który szybko wyszedł na prowadzenie. Chwile później mieliśmy karnego dla młodzieży z JR, ale wykonany zbyt siłowo, został obroniony przez Tomasza Ziemanna. Interwencja ta nadała wiatru w żagle kolegom, co było widać po prowadzeniu już 3:0. Wtedy nagle do głosu doszedł Młody JR, który najpierw zdołał w końcu strzelić swoją bramkę, a chwile przed przerwą udało się nawiązać kontakt z rywalem. Druga odsłona meczu to jeszcze lepiej wyglądający drużyna z Pogórza, a ich dobra gra przyniosła skutek najpierw przy bramce wyrównującej, a chwilę później mieliśmy już 3:4. ZIP co prawda zdołał jeszcze raz wyrównać, ale ten wieczór należał do Rafała Jahna, który napędzał ataki swoich kolegów. W rezultacie żółto-czarni trafili do bramki rywali jeszcze 2 razy i zgarnęli 3 punkty.


Ekstraklasa
DT City - LUX MEBLE Team 4:7 (0:5)

DT: Paweł Rasmus, Damian Przychocki, Mikołaj Ciecierski-2
LUX MEBLE: Mateusz Jaworowski, Kamil Lewandowski-2, Adam Bloch-2, Tomasz Pudysiak-2
Żółte kartki: Adam Bloch (LUX MEBLE)
Zawodnik meczu: Tomasz Pudysiak (LUX MEBLE)

Pojedynek sąsiadów w tabeli zdecydowanie lepiej zaczął się dla LUX MEBLI, które w parę minut wypracowały sobie kilku bramkową przewagę. I trzeba tu nadmienić że pomimo wysokiego wyniku, przebieg spotkanie wcale na to nie wskazywał. Mimo wszystko ekipa w czarnych strojach, w pierwszej połowie zapakowała rywalowi ,,piątkę'' i to ona schodziła na przerwę w zdecydowanie lepszych humorach. Druga odsłona meczu to wielka chęć DT na dokonanie prawie nie możliwego. Już na samym początku udało im się strzelić 2 gole i zbliżyć do rywala na 3 trafienia. Widząc słabnących przeciwników było można zauważyć u nich wiarę w odwrócenie losów spotkania. Niestety, tego dnia największym przyjacielem DT było obramowanie bramki na którym strzały tej drużyny kończyły się niezliczoną ilość razy. Do tego wszystkiego LUX w końcówce wyprowadził dwie skuteczne kontry, które kompletnie podłamały młodą drużynę


II liga
Studio Prime JBG - Gałgany 1:2 (1:1)

JBG: samobój
Gałgany: Mateusz Bronowski, Damian Kaszuba
Żółte kartki: Damian Pobłocki (JBG)
Zawodnik meczu: Mateusz Bronowski (Gałgany)

Jak spojrzeliśmy przed spotkaniem na poprzednie mecze tych drużyn, w większości padało mało goli. Jak weźmiemy do tego fakt że obie ekipy są obok siebie w tabeli, musiało to zwiastować bardzo wyrównany mecz. Tak też się stało, chociaż trzeba przyznać że było w nim więcej momentów przestoju z obu stron, niż prawdziwej walki o przegonienie rywala w tabeli. Jedni jak i drudzy ewidentnie grali na remis, a pierwsza połowa doskonale o tym świadczy. Pierwsze na prowadzenie wyszły Gałgany i to oni również strzelili drugiego gola w meczu, jednak pech chciał, że tym razem zrobili to po drugiej stronie boiska przez co mieliśmy wynik 1:1. Po przerwie właściwie nic się nie zmieniło. Gałgany, tak jak w pierwszej części gry, znowu jako pierwsi usadowili piłkę w siatce rywali, ale tym razem wzbronili się od strzelania ,,swojaków''. Była to recepta na wygraną, ponieważ JBG kompletnie nie wyglądało na zespół któremu zależało na punktach, chociaż mimo to mieli 2-3 groźne sytuacje w końcówce, gdy postawili w końcu wszystko na jedną kartę. Było to już jednak znacznie za późno i komplet punktów powędrował do Gałganów.


Ekstraklasa
Joga Bonito - Dziki West 2:9 (1:5)

Joga: Mariusz Freiberg, Adam Burkacki
Dziki: Borys Kuźmin, Wojciech Graba, Mateusz Szeliga-2, Daniel Lisowski-2, Szymon Domachowski-3
Żółte kartki: Adam Burkacki (Joga) - Daniel Lisowski (Dziki West)
Zawodnik meczu: Szymon Domachowski (Dziki West)

Joga podeszła do meczu bardzo taktycznie, co było widać od początku, gdy próbowali tworzyć atak pozycyjny. Na nieszczęście dla nich, na Dziki West ciężko znaleźć skuteczną taktykę. Przekonali się oni o tym, po 4 bardzo skutecznych kontrach przeciwników. Joga się jednak nie zrażała i praktykowała ten sam system gry, który w końcu przyniósł bramkę, lecz niestety też jeszcze jedną przed przerwą stracili. Po przerwie zastaliśmy bardzo zbliżony obraz gry. Czyli pokaz tego że nie zawsze w piłce jest lepszy ten, który jest przy niej więcej, a ten który wie jaki pożytek z niej zrobić. Tak też kolejny raz poczynił Dziki, Który dodatkowo wykorzystywał ryzykowną grę Jogi, nieraz wychodząc w 3 na 1. Ostatecznie Ekipa w niebieskich koszulkach odnosi wysokie, chociaż mimo wszystko nie takie łatwe zwycięstwo i na tą chwilę zajmuję miejsce na podium najwyższej klasy rozgrywkowej.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [190]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Kalendarium

22

07-2018

niedziela

23

07-2018

pon.

24

07-2018

wtorek

19:00 - Bękarty vs SPS Limonka20:00 - Latarnik Choczewo vs KP Grabówek

25

07-2018

środa

19:00 Śledzie vs Sporting Orłowo 20:00 Nevada Gdynia vs Babilon United

26

07-2018

czwartek

19:00 SPS Limonka II vs Dellner Components20:00 ZIP Skład vs Awaria

27

07-2018

piątek

28

07-2018

sobota

Archiwum wyników NL6

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 195, wczoraj: 302
ogółem: 2 913 120

statystyki szczegółowe

Partnerzy NL6