Nadmorska Liga 6 - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Aktualności

Dwa remisy na koniec tygodnia!

  • autor: Maciek, 2018-10-19 23:22

Do bardzo wyrównanych pojedynków doszło ostatniego dnia tygodnia. W pojedynku ZIPu z Koneserem jedni jak i drudzy w pewnym momencie prowadzili 2 bramkami, lecz zgodnie w obu przypadkach rywale odrobili swoje straty i ostatecznie byliśmy świadkami podziału punktów. Do małej niespodzianki doszło w III lidze. Radzący sobie nadzwyczaj dobrze dmuchane.pl, zremisowali dzisiaj z #poprostu bistro, mimo posiadania aż 5 razy większej ilości punktów w tabeli od przeciwników! Remis był również blisko w starciu Rol Ryżu i JRa. ,,Ryżowi'' gola na wagę 3 punktów zdobyli w końcowych minutach spotkaniach, co było kluczowe w dalszej walce o tytuł. Wyrównanie było także w pierwszych 25 minutach meczu Nankatsu - Corona. Druga połowa to już jednak inna historia i pewną wygraną zaliczyli ci pierwsi.

I liga
ZIP Gdynia - Koneser 4:4 (2:2)

ZIP: Daniel Piesik, Łukasz Lewandowski
Koneser: Bartosz Barszczewski, Leszek Kukiełka, Adam Dziuba-2
Zawodnik meczu: Adam Dziuba (Koneser)

Mecz z emocjami, zwrotami akcji i przede wszystkim pięknymi bramkami! Strzelanie rozpoczął Koneser, który szybko wyszedł na 2-bramkowe prowadzenie. ZIP próbował gonić, co przyniosło im bramkę kontaktową. Gdy wydawało się że takim stosunkiem zakończymy pierwszą część spotkania, zawodnik ZIPu minął w środku pola 3 rywali i huknął na ich bramkę, zrywając przy okazji ,,pajęczynę'' w bramce strzelając fenomenalnego gola do szatni. To pozwoliła nabrać im wiatru w żagle. Najpierw bramka na 3:2, a kilka minut później było już 4:2, po skutecznie wykonanym rzucie wolnym niemal z linii pola karnego. Wydawać by się mogło że Koneser nie jest w stanie się podnieść po takich ciosach. Zryw do odrobienia strat, dał im ,,super gol'', w którym piłka wpadła idealnie między poprzeczką a dłońmi interweniującego bramkarza. W tym meczu najsprawiedliwszym byłby remis i tak też się stało! W jednej z końcowych akcji meczu, zamieszanie w polu karnym wykorzystał zawodnik niebiesko-pomarańczowych i tym samym ustalił wynik końcowy!


III liga
dmuchane.pl - #poprostu bistro 9:9 (4:5)

dmuchane.pl: sam., Maciej Plata, Marcin Sawicki, Kamil Garbacik-2, Marek Krześniak--3
#poprostu: Grzegorz Andrzejczyk, Dawid Frączek, Krzysztof Kwidziński-2, Michał Niewiadomski-2, Dariusz Nizioł-3
Zawodnik meczu: Dariusz Nizioł (#poprostu)

Gdyby spojrzeć przed meczem w tabele, murowanym faworytem do zwycięstwa w tym spotkaniu byli dmuchane.pl. Bowiem zajmują oni 4 miejsce w tabeli z 15 uzbieranymi punktami. Ich rywale, uciułali zaledwie 3 ,,oczka'' i okupują przez to 3 miejsce od końca. Różnicy tej nie było jednak ani trochę widać w boiskowych poczynaniach obu ekip, bowiem spotkanie było bardzo wyrównane. Mało tego, #poprostu bistro schodzili na przerwę z zapasem jednej bramki! Po zmianie stron, drużyna Michała Niewiadomskiego dłuższy czas utrzymywała korzystny dla siebie wynik. Dmuchane.pl jednak cały czas atakowali, co przyniosło pożądane efekty. Najpierw wyrównali, a później odskoczyli przeciwnikom na 2 trafienia, lecz gdyby nie ich nieskuteczność w ataku, przewaga mogła być większa. Co nie chciało wpaść po jednej stronie, wpadało za to do drugiej bramki! Bistro zaskakująco łatwo odrobili 2 bramki i tym samym wyrwali punkcik wyżej notowanemu przeciwnikowi!


I liga
FC Nankatsu - Corona 1999 8:3 (3:2)

Nankatsu: Wojciech Sankowski, Tomasz Zadrożny, Andrzej Szpyrko, Bartosz Plichta, nr.5-2, Artur Ryś-2
Corona: Damian Kapica, Evgeniy Taracenko, Karol Sobczak
Zawodnik meczu: Artur Ryś (Nankatsu)

Mierzyły się ze sobą ostatnia oraz 3 od końca drużyna w tabeli. Tym samym o emocje w takim meczu nie było trudno, bowiem porażka dla jednych i drugich mogła oznaczać pogłębienie już i tak nieciekawej sytuacji. Pierwsza połowa należała do tych bardziej wyrównanych, a stykowy wynik jak najbardziej to oddawał. Do przerwy o jednego gola lepsi byli fioletowi, ale wszystko mogło się jeszcze zdarzyć. Po zmianie stron, zobaczyliśmy jednak zupełnie odmienione Nankatsu. Zaczęli ,,odjeżdżać'' rywalom, nie pozostawiając złudzeń kto jest lepszy w tej części spotkania. Tym samym uciekli oni do ,,strefy komfortu'', a Corona jeszcze bardziej pogłębia się w kryzysie. 


Ekstraklasa
Rol Ryż - JR Pogórze 7:6 (5:3)

Rol Ryż: Tomasz Stępień, Michał Kozieł, Kacper Kiełb-2, Adam Dmochowski-3
JR: Patryk Wychnowski, Krzysztof Kijanka, Vladimir Mobilinyj, Paweł Balbier-3
Zawodnik meczu: Adam Dmochowski (Rol Ryż)

JR mimo utraty możliwości wejścia do grupy mistrzowskiej, chciał pokazać że spokojnie by sobie w niej poradził. Od pierwszej minuty grał z Rol Ryżem jak równy z równym ,,wymieniając'' się co chwila bramkami. Końcowe minuty pierwszej połowy należały jednak do ,,Ryżowych''. Strzelone w nich dwie bramki pomogły wprowadzić nieco spokoju i zdecydowanie dodały przewagi mentalnej. Pogórze nie zamierzało jednak składać broni i zabrali się za odrabianie strat! Gdy w końcu udało im się strzelić bramkę na 5:5, znów na odskoczył Rol Ryż. Ostatnie momenty meczu przyniosły jeszcze więcej emocji. Napierający żółto-czarni, znowu wyrównali i wydawało się że jest to bramka na wagę punktu. Ryż musiał zawalczyć jeszcze o całą pulą, ponieważ już przez meczem tracił do lidera 4 ,,oczka'' i remis mógł jeszcze bardziej zmniejszyć szansę na tegoroczny tytuł. Dlatego też wykorzystali oni cały potencjał ofensywy jakim dziś dysponowali i ,,wciskając'' gola na 7:6, wygrali rzutem na taśmę zdobywając bardzo ważne zwycięstwo.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [120]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Kalendarium

24

01-2019

czwartek

25

01-2019

piątek

26

01-2019

sobota

27

01-2019

niedziela

28

01-2019

pon.

29

01-2019

wtorek

30

01-2019

środa

Archiwum wyników NL6

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 560, wczoraj: 1266
ogółem: 3 099 815

statystyki szczegółowe

Partnerzy NL6


 

Reklama